sobota, 23 marca 2013

Rozdział 5 - Nadzieja.

Z perspektywy : CINDY

      -Halo?

      -Hej, To ja Cindy. Masz dzisiaj czas przyjść zobaczyć mieszkanie?
      -Oj, ja mam zawsze czas. Szególnie w Weekend.
      -To przyjdziesz?
      -Oczywiście. A której mogę?
      -Nawet teraz nie mam dzisiaj nic do roboty.
      -Okej to idę już się zbierać. Do zobaczenia.
      Rozłączyła się zanim zdąrzyłam odpowiedzieć. Nienawidzę kiedy ludzie tak robią. W jakim świecie ja żyję. Ale nieważne. Poszłam do kuchni i siadłam na krześle. Jednak w końcu doszło do mnie, że jestem głodna. Ale co mi tam, z głodu jeszcze nikt nie umarł. Chwila... Właśnie że tak ! Do głowy nie przychodziło mi jednak nic innego niż kanapki. Ruszyłam do lodówki po składniki, lecz w połowie drogi usłyszałam dzonienie telefonu. Kto śmie zakłócać mi wyżarkę? Harry.
      -Halo?-Odebrałam.
      -Hej piękna, jak tam?- Odezwał się 'kobiecy' głos w telefonie.
      -W sumie dobrze. -Uśmiechnęłam się sama do siebie.
      -To świetnie. A co porabiasz?
      -Aahm... Robiłam sobie śniadanie.
      -To fajnie. A może się dziś spotkamy? Tęsknię za tobą.
      -No możesz do mnie przyjść.
      -A jak do ciebie trafię?
      -Wyślę ci adres esemesem.
      -Okej. To kiedy będę mógł przyjechać?
      -Nawet teraz.
      -Dobra to do zobaczenia.
      -Pa.
      Po śniadaniu, ale tym o 13:00 poszłam przed telewizor. Jak zwykle nic nie leciało. To znaczy nic intersującego. Włączyłam Vivę i akurat zaczynało się 'One way or another'. Położyłam pilot'a na stoliku i się nie ruszałam. Znaczy trochę się musiałam ruszać, bo nie da się śmiać, nie ruszając się. A oglądając to trzeba się duuuużo śmiać. Znaczy ja muszę.
      Nagle ktoś zadwonił dzwonkiem. Poszłam otworzyć. To była Melissa. Zaprosiłam ją do środka. Ona stanęła w salonie. Patrzyła po całym pokoju i miała minę 'not bad'.
      -Fajnie tu. -Powiedziała po chwili.
      I dalej możecie sobie wyobrazić co było. Nudne chodzenie i lookanie itd. Zobaczyłyśmy tak wszystkie pokoje. Po jej minie można było poznać, że się podoba. Ale to mieszkanie jest boskie. W sumie nie dziwię się że nam tak podwyższają czynsz. Ale było by lepiej gdyby od razu zrobili tak dużo, a nie wyskakiwali mi z podwyżkami.
     - I ? Wprowadzasz się ? - Zapytałam jak wróciłyśmy do salonu.
     -...Definitywnie. Lepszego mieszkania nigdzie nie znajdę.
     -To świetnie. Kiedy...-Nie dokończyłam zdania, bo usłyszałam dzwonek do drzwi.
     Poszłam je otworzyć. Tak jak myślałam, był to jak zwykle szeroko uśmiechnięty Harry.
     -Hej.- Powiedział, objął mnie i dał mi buziaka w policzek zanim zdążyłam odpowiedzieć. Było to trochę krępujące. Ale nie mam nic przeciwko temu.
      -Wejdź, proszę.- Powiedziałam jak mnie puścił.
      -Dzięki.
      Weszliśmy do salonu i Harry najwyraźniej zauważył, że Mel tu jest, bo powiedział 'Nie wiedziałem, że masz gości.' Jak 'gość' (w tym wypadku Mellissa) to uszłyszał'a to się uśmiechnęł'a.
       -E tam goście. To nowa współlokatorka.-Powiedziała Mel jakby dumna z siebie.
       Gdy spojrzała dokładniej na Hazza to zrobiła duże oczy, jakby zobaczyła ducha. Ale jak on na nią spojrzał to tylko się usmiechnęła.
       -A to twój chłopak?- Zapytała jakby zazdrosna.
       Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć. To znaczy on nie jest jeszcze moim chłopakiem. Ale z całego serca bym tego chciała. Ale jeszcze nie mogłam tego powiedzieć, bo nie wiem czy on tego chce. Możliwe że on chce tylko przyjaźni. Spojrzałam na niego, a on na mnie.
       -Niee... -Powiedziałam.
       -O, to może ja już pójdę. No wiesz, pakować się itd. Jakby co będziemy w kontakcie.
       W mgnieniu oka Melissa pozbierała się i już jej nie było. A ja i Harry usiedliśmy na znaną sofę. Dziwne, on na mnie nie patrzył. Tylko się usmiechał. Jak ja kiedy o nim myślę. Nic do siebie nie mówiliśmy. Mijały minuty, a my się nie odzywaliśmy jak po jakiejś kłótni. Pomyślałam, że może mu się już nie podobam.
      -Ładna dziś pogoda.- Powiedziałam.
      -Ty jesteś ładna...- Odpowiedział Harry i spojrzał na mnie i 'smajlnął'. To zdanie rozwiało wszystkie moje wątpliwości.
      -Dziękuję...-Byłam trochę  nieśmiała, bo bałam się że popsuję ten moment.
      -Chyba powinniśmy porozmawiać.- Orzekł.
      To prawdopodobnie dobry pomysł. Może w końcu wyjaśni się co teraz z nami będzie. A może nawet będzie lepiej i zostaniemy parą? Ale by było fajnie być dziewczyną Hazz'a. A może nawet pewnoego dnia się pobierzemy? Będę panią Styles. Cindy Styles. Fajnie to brzmi. Okej to co ja myślę jest kompletnie niedorzeczne.
       -Dobrze. Porozmawiajmy.
       Harry westchnął i jakby pomyślał o czymś i po chwili powiedział :
       -Co ty do mnie czujesz?
       Teraz to było trochę trudnę pytanie, bo sama nie wiedziałam. Czy ja go kocham? Czy to tylko tak myślę? Ale nie wiem. Ale to możliwe że go kocham jak ciągle myślę tylko o nim. Ale co mam odpowiedzieć? On nieźle zmusza mnie do myślenia.
        -Bardzo cię lubię...-Powiedziałam po namyśle.
        -To mamy problem, bo ja cię kocham.
        Po tych słowach Harry spojrzał na mnie i mnie przytulił. Lubię być przytulana. Ale to trochę za łatwe, chyba nie powinnam się tak łatwo oddawać. Było by ciekawiej gdybym grała trudną do zdobycia. Słyszałąm że chłopaki na to lecą xd
      -I co teraz z nami bedzie?- Zapytalam, myśląc, ze to koniec.
      -A czego od nas oczekujesz?-Odpowiedział pytaniem Harry.
      -Ja... nawet nie wiem... Czy ty musisz zadawać takie trudne pytania?
      -Przepraszam, nie chcialem wywierać presji. Ale chce tylko wiedzieć co chcesz. Chce usłyszeć twoje zdanie. Chce wiedziec czy mam u ciebie szanse.
      -Harry, oczywiście, że masz u mnie szanse. Jak trzeba to nawet więcej. Ale to wszystko dzieje się za szybko. Ja już nie nadążam. Może lepiej dajmy sobie czas.
      Harry jakby zamilczał. Trochę wyglądał jakbym go 'zgasiła'. Po chwili milczenia powiedział :
     -Może masz rację. Ale nie przestanę cię przytulać i całować.
     -Mam nadzieję.
     
     Z perspektywy : Harry'ego

    Cieszę się, że Cindy mnie nie odrzuciła. Ale nie wiem, może serio za bardzo przyśpieszyłem. Ona jest prawdopodobnie nieprzyzwyczajona do takich zachowań. To znaczy moich zachowań. Ale przynajmniej znam jej zdanie.

    Nie wiem czemu, ale często mi się nudzi. Nawet bardzo. Zobaczyłem na zegarek i była 14:40. 
    Poszliśmy z Cindy na spacer. Ale tak Undercover. Czyli że musiałem mieć kaptur i ciemne okulary założone. Lubie spotykać fanki, ale nie podczas randki. Szczególnie podczas randki z takimi ładnymi dziewczynami. Chodziliśmy po Kensington's Garden za rączki i rozmawialiśmy, głownie o życiu. Nagle przechodziliśmy koło jakichś dwóch nastolatek i jak na mnie patrzyły to robiły minę typu 'o.e'. Szybko się odwróciłem, żeby mnie nie poznały bo mogłoby być nie za fajnie. Jednak odeszły i nic nie mówiły. Nagle usłyszałem głos Cindy 'Harry co ty robisz?!' i wtedy doszło do mnie że się oglądnąłem za nimi. Cindy była jakby wkurzona i chyba chciała mi zwrócić uwagę, ale ja zamknąłem jej usta pocałunkiem. Wyszeptałem 'Przepraszam' i poszliśmy dalej. Ale to głupio wyszło. Wyszliśmy z parku i poszliśmy z powrotem do domu Cindy.
   -Zadzwonię do ciebie kiedyś. Postaram sie jak naj szybciej. Ale w poniedziałek mam znowu pracę. - Powiedziałem na pożegnanie.
   -Dobrze. Będę tęsknić. Papa.
   Tym razem ona pocałowała mnie w policzek.
   Wszedłem do auta i odjechałem. Nie wiem co to za czarna magia tak mnie do niej ciągnie. Powinnem trochę zejść z tematu, bo niedługo znowu będzie tour i wszystko. Czasami nienawidzę mojej pracy. A może nie powinnem z nią być? Czasami naprawdę nie wiem. Zastanawiam się co na to powie Modest. Pewnego dnia oni mnie wykończą. Wyszedłem z auta i zamknąłem drzwi. Byłem zmęczony zastanawianiem się i w ogóle wszystkim. 

 ...................................................................

Hej blogowicze! Przepraszam że tak późno ale jest rozdział. Przez 3 dni nie mogłam się zalogować nie wiem czemu. :P Ale teraz częściej będę pisać bo mam ferie <3  





Huehuehuehue. 

5 komentarzy:

  1. Pierwsza !prosze o next ! Świetne :) Prześlicznie piszesz ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki <3 następny rozdział będzie jak wszytko dobrze pójdzie w poniedziałek. <33

      Usuń
  2. Kiedy następny ?, bo nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie długo... Ale narazie brat mnie wkur... i nie daje mi iśc na kompa i mam mało czasu...

      Usuń
  3. Hej mam przyjemność poinformowania cię o tym , że nominowałam cię do Liebster Awards ! Gratuluje i zapraszam do posta ''Liebster Awards'' tam dowiesz się szczegółów :D http://opoppagangnamstyle.blogspot.com/2013/04/liebster-awards.html

    OdpowiedzUsuń